środa, 5 lutego 2014

co mam tu do zaoferowania?

Nic. Tak jak w poprzednich blogach - możesz sobie poczytać moje wypociny, które z wiekiem stały się jeszcze gorszą paplaniną, niż gdy miałam 12 lat - to właśnie wtedy powstał mój pierwszy blog. Mimo 3 letniego (prawie 4-ero) doświadczenia z masą blogów tak naprawdę nic się nie zmieniło.

Dlaczego znowu blog?
Gdybym sama znała odpowiedź na to pytanie byłoby cudownie. Ta rutyna pisania zawsze wraca. Nie ważne czy to jest kwestia dnia, miesiąca czy roku. To po prostu siedzi gdzieś tam i czeka aż zmiękniesz.

Zaczynając od czegoś lekkiego, powiem że już w sobotę idę na kurs przygotowawczy do Liceum, do którego mam zamiar składać papiery. Jest to Liceum Plastyczne, jakby to nie było wiadome. Będę jeździć po szkole co piątek do dziadków, żeby w sobotę o 8 zapieprzać na zajęcia, które zaczynają się o 9 i kończą o 14. 45 minut lekcji historii sztuki i reszta praktyki. Adiós Legionowo!

Btw. muszę w końcu zapisać się na siłownię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz