wtorek, 25 lutego 2014

damn

Nie wiem, tyle się porobiło i w sumie nie mam pojęcia jak poukładać swoje życie.
Nie wiem co lepsze - siedzenie cicho i udawanie, że nic się nie stało i jest wszystko ok czy powiedzenie wszystkiego wprost? Ta druga opcja (mimo wszystko) jest lepsza, ale w pewnych sytuacjach pierwsza opcja nie wydawałaby się taka głupia. Wolę chyba żyć w niepewności, bo to czego się dowiedziałam rozwaliło mnie na łopatki. Jeszcze kilka rozmów/sprzeczek po drodze jak zwykle dodały mi chęci do życia! Tak! Super! Wszystko idzie zgodnie z moim planem. Próbuje kogoś wymazać z głowy, to ta osoba pisze mi takie rzeczy, że no nie da rady. Cholera.

Dziadek do mnie dzwonił. Żebym do brata pojechała. A no bardzo kurwa chętnie. Siedzę u niego i jest bardzo dobrze, chociaż z niecierpliwością czekam na sobotę. Tak. Będzie się działo. Idealne zakończenie ferii zimowych, chociaż żałuję, że już się kończą. Nie chce wracać do tej pojebanej szkoły. Wcale mi jej nie brakuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz